Teatr Ciemno Kobuszewski

Serwis wyszukanych fraz

swietlicasp2elk

Temat: nie płacić abonamentu na TV
SOBOTA 17.09.2005 Program 1
13:15 Teatr Telewizji - Ciemno; spektakl teatralny kraj prod.Polska (1995);
reż.:Janusz Majewski; wyk.:Wiktor Zborowski, Lech Ordon, Krystyna Feldman,
Marek Kondrat, Andrzej Mastalerz, Anna Maj, Hanna Zembrzuska, Magdalena Wójcik,
Jan Kobuszewski, Paweł Wawrzecki;

SOBOTA 24.09.2005 Program 1
13:45 Teatr Telewizji - Klub kawalerów; spektakl teatralny;

SOBOTA 01.10.2005 Program 1
13:10 Teatr Telewizji - Niuz

Wydaje mi się nawet, że to lepszy dzień i godzina emisji.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14,28644126,28644126,nie_placic_abonamentu_na_TV.html



Temat: nie płacić abonamentu na TV
shatmach napisał:

> SOBOTA 17.09.2005 Program 1
> 13:15 Teatr Telewizji - Ciemno; spektakl teatralny kraj prod.Polska (1995);
> reż.:Janusz Majewski; wyk.:Wiktor Zborowski, Lech Ordon, Krystyna Feldman,
> Marek Kondrat, Andrzej Mastalerz, Anna Maj, Hanna Zembrzuska, Magdalena Wójcik,
>
> Jan Kobuszewski, Paweł Wawrzecki;
>
> SOBOTA 24.09.2005 Program 1
> 13:45 Teatr Telewizji - Klub kawalerów; spektakl teatralny;
>
> SOBOTA 01.10.2005 Program 1
> 13:10 Teatr Telewizji - Niuz
>
> Wydaje mi się nawet, że to lepszy dzień i godzina emisji.

Fajnie, że to napisałeś/aś. Bo:
1. to wszystko powtórki
2. ile razy można oglądać tą ciężkostrawną farsę klub kawalerów, dającą się
oglądać tylko dzięki obsadzie
3. Pewnie że to lepsza pora niż godzina dwudziestaósma w nocy..

btw pracujesz w tvp?



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14,28644126,28644126,nie_placic_abonamentu_na_TV.html


Temat: Wasze ulubione sztuki teatralne...
Teatr to moje drugie imię

Nie do końca zgadzam się z tezą, że tragedie przeznaczone są dla nudziarzy,
ale…coś w tym jest, ja również bardzo lubię teatralne komedie, groteski i farsy.

Kto nie widział, niech zobaczy - klasyka gatunku czarnych komedii "Arszenik i stare koronki" ze wspaniałą Ireną Kwiatkowską i Barbarą Ludwiżanką, chyba niezbyt popularny, a szkoda, spektakl „Ciemno” – Kobuszewski, Kondrat, Feldman, „Scenariusz dla trzech aktorów” z Grabowskimi i Peszkiem, (z czasów gdy Andrzej G. nie grał jeszcze Ferdka) oraz może zbytnio już ograne „Mayday” Cooneya, ograne ale mnie jakoś nieodmiennie śmieszy.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,43139,51684443,51684443,Wasze_ulubione_sztuki_teatralne_.html


Temat: Franciszek Pieczka z Godowa
Może ja przesadzam a moze to style i mody sie zmieniają-ale coraz trudniej o
takich aktorów.Wczoraj "powtórzylam " sobie sztukę w teatrze TV pt."Ciemno".Czyz
Jan Kobuszewski nie jest wspaniały?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37412,84354192,84354192,Franciszek_Pieczka_z_Godowa.html


Temat: felieton Tyma w "Rzeczypospolitej"
Gość portalu: JWZ napisał(a):

> Gość portalu: JWZ napisał(a):
>
> > Czy ktoś może odpowiedzieć mi na pytanie: gdzie pan Tym był w tamtych PZPR
> -
> > owskich czasach, gdzie był i co robił w 1989 roku i nastepnych?
> > Odpowiedź na te pytania niewątpliwie ułatwi ustosunkowanie się do polecane
> go
> > felietonu.
>
> Dzięki za odpowiedź. Ale co z okresem lat 80-tych i 90-tych?
====================================================================

Tadeusz Konwicki: Uwielbiam Stanisława Tyma i jestem dumny, że jest moim
sąsiadem.

Kazimierz Kutz: Janusz Minkiewicz podejrzewał, że Tym jest jego drugim
nazwiskiem - mnie również ciekawi owa niezmiernie tajemnicza sprawa, kim on
jest i skąd się wziął.

Jolanta Lothe: Człowiek o niesamowitej vis comica, połączonej z bystrą
inteligencją i ostrym, trafnym widzeniem świata.

Tadeusz Mazowiecki: Jedyny prawdziwy dziś felietonista.

Wojciech Młynarski: Stasio Tym od ponad 40 lat udowadnia, że satyra może być
jednocześnie mądra i śmieszna.

Daniel Olbrychski: W jednym zdaniu? - uciekł z miasta, Tym potęgą jest i basta!

Krzysztof Piesiewicz: Nie wyobrażam sobie, że Tyma ni ma, dlatego życzę sobie,
aby jak najdłużej pobudzał nasz rechot w związku z tzw. całokształtem
okoliczności sprawy + moc serdeczności.

Marek Piwowski: Problem Stasia Tyma polega na tym, że bohaterami jego utworów
są postaci, które później decydują o dopuszczeniu tych komedii na rynek.

Jeremi Przybora: Zgodnie z tradycją gratulacje dla czcigodnych jubilatów należy
zacząć od siebie: lata temu na pytanie reporterki, do kogo ja właściwie
adresuję swoją, jak to określiła, twórczość, odpowiedziałem, że do Stanisława
Dygata, który się nawet z tego powodu ucieszył; podejrzewam, że Stanisław Tym
adresuje swoją twórczość głównie do mnie, więc chciałem mu za to przy tej
wspaniałej okazji podziękować i pogratulować, bo uważam, że w końcu jestem nie
najgorszym adresatem.

Zbigniew Religa: Superfacet, superdowcip, nieprzeciętna umysłowość, a w dodatku
podbił moje serce niezwykle opiekuńczym stosunkiem do psów, z których sforą
spotykam go często w parku, gdzie miewamy sposobność miło pogawędzić.

Jerzy Trela: Między jednym a drugim Konradem miałem prawdziwą przyjemność grać
rolę Bimbra w jego "Rozmowach przy wycinaniu lasu" - z podobną radością
wystąpiłem też ze Stanisławem Tymem, człowiekiem o nieprzeciętnej inteligencji
i równie subtelnym poczuciu humoru, na scenie, choć było to, niestety, tylko
dwa razy.

Andrzej Wajda: Po raz pierwszy ujrzałem go przed 40 laty w niepowtarzalnym
programie, kiedy w aktorskim bufecie STS-u wszedł na maleńką estradkę ubrany w
krawat, białą koszulę, marynarkę - jakby miał zaprezentować coś bardzo
uroczystego - po czym wniósł miednicę, zdjął krawat, zdjął marynarkę, zdjął
koszulę, wyprał koszulę, włożył koszulę, włożył krawat, włożył marynarkę i
wyszedł; kiedy zaś wybierałem się do Los Angeles po Oscara, podpowiedział mi
najważniejsze zdanie mego przemówienia: "Będę mówił po polsku, ponieważ myślę
po polsku".

Krzysztof Zanussi: Stanisław Tym pozostając cały we współczesności, broni tego,
co jest prawdziwą wartością w tradycji i za to go lubię szczególnie.

Stanisław Tym urodził się 17 lipca 1937 r. w Małkini. To człowiek-instytucja:
satyryk, felietonista, aktor estradowy, reżyser, komediopisarz, autor skeczy
(m.in. "Ucz się, Jasiu, czyli wężykiem, wężykiem"), wreszcie były bramkarz i
szatniarz w klubie Stodoła. Studiował w Warszawie: rysunek i prace ręczne w
Studium Nauczycielskim, chemię na Politechnice, był w SGGW i dwa lata na
wydziale aktorskim w PWST. Od 1957 r. występował w kabaretach studenckich, a w
latach 1960 - 1972 związany był z warszawskim Teatrem STS jako aktor, autor i
reżyser. Był współautorem programów kabaretów "Owca", "Dudek", "Lopek"
i "Wagabunda", w których występował. Autor sztuk teatralnych (m.in. "Ciemny
grylaż" - z Jerzym Dobrowolskim, "Kochany Panie Ionesco!", "Rozmowy przy
wycinaniu lasu", "Rock & Troll"), słuchowisk radiowych. Współtwórca
improwizowanej roli pasażera bez biletu w filmie "Rejs", autor dialogów,
scenarzysta, aktor i współreżyser filmów Stanisława Barei (m.in. "Nie ma róży
bez ognia", "Brunet wieczorową porą", "Co mi zrobisz, jak mnie
złapiesz", "Miś"). Laureat wielu nagród, m.in. Nagrody Kisiela dla najlepszego
publicysty (1998), I nagrody za program rozrywkowy "Jujka wg Tyma" na gdańskim
II Festiwalu Dobrego Humoru (2001), telewizyjnego Pegaza "za poczucie humoru i
przenikliwość umysłu" (2002). Jest stałym felietonistą "Rzeczpospolitej".
Marek Borowski: Coś mi się zdaje, że ktoś mu kiedyś powiedział: "Staszek,
idziesz! Staszek, musisz!" i tak już zostało - oby mu się tylko nie odechciało
i nie uznał, że nie musi.

Gustaw Holoubek: Wyraźnie jest wysłannikiem Pana Boga, choć na próżno
szukalibyśmy logiki u Pana Boga w nominowaniu swoich wybrańców - czasem zdarza
się satyryk - co nie wyklucza faktu, że Stanisław Tym bardzo dobrze spełnia
swoje obowiązki z polecenia Pana Boga.

Krystyna Janda: Szaleję za nim jako człowiekiem i artystą.

Lech Kaczyński: Zdolny satyryk, chociaż często trudno się z nim zgodzić.

Jan Kobuszewski: Staś Tym jest w dziesiątce najważniejszych komediopisarzy od
początku istnienia teatru polskiego - obok Fredry, Blizińskiego, Bałuckiego,
Słonimskiego, Mrożka



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,6599288,6599288,felieton_Tyma_w_Rzeczypospolitej_.html